Często korzystam z usług komunikacji miejskiej. To naprawdę ciekawe doświadczenie. W autobusie zdarzają się interesujące rzeczy, można się też dowiedzieć czegoś pasjonującego. To samo dotyczy przystanków.


Niedawno czekałem na jednym z nich na przyjazd mojego autobusu. Obok na ławce przysiadło dwóch znudzonych dżentelmenów w wieku na oko szesnastu lat. Na początku ich rozmowa nieszczególnie mnie zajmowała, dyskutowali jednak dosyć głośno, więc nie sposób było nie zarejestrować tego czy owego.

Mówili o sprawach mi nieco obcych jak wyższość nagrań na płytach blue-ray, rozdzielczości HD i innych temu podobnych nowinkach współczesnej technologii. Widać było, że się znają na rzeczy.

Tę fachową dysputę przerwało nagłe pojawienie się zielonego seicento, którym przed przystanek podjechała para emerytów. Kobieta wysiadła, mężczyzna pomknął dalej. I wtedy zaczęło się najlepsze.

Przez chwilę młodzi ludzie w milczeniu śledzili przyjazd i rychły odjazd auta, po czym byłem świadkiem krótkiego dialogu między nimi. To co usłyszałem poraziło mnie rzeczowością i niebywałą finezją.

– Wiesz co bym zrobił gdybym miał takie seicento? – zapytał jeden z młodzieńców.
– No co?
– Zapierdalałbym.

Fakt, para emerytów daleka była od zapierdalania swoim seicento, o to nawet, że tak potrafią nie śmiałbym ich posądzać. W rękach i w nogach młodych ludzi fiacik stałby się zapewne prawdziwą maszynką do zapierdalania. Daję sobię rękę uciąć. Z uznaniem dla młodzieżowego zapału i inwencji pokiwałem tylko głową.

Jakiś kwadrans później jeden z młodych kolegów podniósł się z ławki, aby raz jeszcze sprawdzić godzinę odjazdu autobusu. Okazało się, że wcześniej źle spojrzeli, bo była sobota i autobus miał przyjechać dopiero za pół godziny. Nie wzruszeni tym spokojnie poszli swoją drogą.

Poszli? Hmm, to źle powiedziane, trzeba inaczej, nowocześniej, trendy. Postanowiłem wczuć się w rolę tych dwóch chłopaków. Wyobraziłem sobie, że jestem na przystanku w towarzystwie mojego kolegi i zwracam się do niego tymi słowy:
– Wiesz co bym zrobił, gdybym się nie znał na zegarku i na rozkładzie jazdy autobusów?
– No co?
– Spierdalałbym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>